Intencje


Nowenna odprawiana jest w każdy piątek podczas Mszy św. o godz.19.00.

Bojownik za lud

Jan Długosz pisze, że Biskup nie mógł dłużej patrzeć na te nadużycia władzy i niesprawiedliwy ucisk. Staje się, więc obrońcą grzesznych, choć grzechu nie pochwala. Upominając króla chciał go również ocalić przed słusznym gniewem ludu, ponieważ widział jak w narodzie narastała niechęć i opozycja w stosunku do Bolesława. Długosz wskazuje na fakt, iż nieznośne było dla ludzi również to, że przy swym okrucieństwie, Bolesław sam dopuszczał się występków przeciw czystości i własnemu małżeństwu. Być może wyobraźnia i późniejsza niechęć ludu wyolbrzymiła te pogłoski o załamaniach w Bolesławowej psychice i zboczeniach moralnych. Wieść taka niosła się jednak wśród ludu i powtarzano ją na dworze. Historyk przechowywał te podania, nie po to, aby obrzydzić króla, lecz aby lepiej oddać tą nieznośną atmosferę i przez ten kontrastujący ze sobą obraz dwóch głównych bohaterów dramatu lepiej ukazać istotę sporu i tragedię, do której doszło: 
  Król jednak jakby odchodząc od przytomności, nie mógł zrozumieć i przyjąć rad zdrowych i dobrych, które dawał mu Biskup. Zapomniawszy o godności tak własnej jak i Stanisława, bluznął na biskupa przy spotkaniu, licznymi i bezwstydnymi obelgami. Nie okazał przy tym żadnego żalu ani wstydu, a widząc, że miłosierny Bóg nie spieszy się z karaniem, a pomstę za jego grzechy odkłada - kamieniał w swoim uporze coraz bardziej. Zdawało się, że nic gorszego zdarzyć się już nie może Polakom i ich krajowi, jak mieć takiego władcę. Upomnienia i prośby Biskupa i tym razem nie odniosły żadnego skutku. Wielu jednak w Krakowie, po cichu solidaryzowało się z Biskupem, ciesząc się, że ktoś ma jednak odwagę wystąpić w obronie ludu i bronić go przed krzywdą. Sławili oni Stanisława jako walecznego żołnierza Rzeczypospolitej - port i zbawienie uciśnionych. Stanisław upominał króla takimi i tym podobnymi słowami: „byłbym uciekinierem od mojej owczarni, a nie jej pasterzem, gdybym teraz nie ujął się za ludem, przeciwko twemu okrucieństwu, królu! ”. Stanął, więc jako wiemy pasterz i przedziwny pośrednik między ludem a królem, gdy zastawiał się za cały lud polski i całą trzodę Bożą.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Programista PHP: Michał Grabowski Projekt: Michał Zabielski